Mamo, kochasz mnie?

Zastanawiam się, czy Wy też tak macie, czy tylko mi trafiło się "w przydziale" dziecko, potrzebujące niemal cały czas potwierdzania i dowodów miłości. "Mamo, kochasz mnie?" - słyszę kilka, nieraz kilkanaście razy dziennie. Nie mogę krzyknąć, nie mogę zganić, skarcić - zaraz buzia w podkówkę, łzy w oczach i "Mamo, kochasz mnie? Dlaczego mnie nie lubisz?".

źródło:

http://marysia-i-mama.blog.onet.pl/Mamo-kochasz-mnie,2,ID401752104,n

Inne wiadomosci